Walkman

Walkman – koniec pewnej epoki…

Miałem dzisiaj pisać o grupie KISS jednak zmieniłem zdanie. O ludziach w maskach opowiem Wam innym razem. Dzisiaj chciałbym poruszyć trochę inny temat. Jakoś rok temu, firma Sony zakończyła produkcje walkmanów. Po pierwsze to zdziwiłem się, że jeszcze je produkowano. Myślałem, że discmany, a później mptrójki już dawno wyparły je z rynku. Jednak już po chwili moje zdziwienie zastąpił smutek. Ehh… Pamiętam jak dziś, ten dzień kiedy to otrzymałem pierwszego w życiu walkmana. Cóż to była za radość. Był to swoisty fenomen. Prawdziwy symbol dzieciństwa mojego pokolenia…

 

Kiedyś był to obiekt porządkowania. Walkmana chciał mieć każdy. Marzyło się o nim. Podziwiało w amerykańskich filmach. Chociażby w takim „Powrocie do przeszłości”. Dzieci wymieniały go na pierwszym miejscu w swoich listach do Św. Mikołaja. Później był on jednym z popularniejszych prezentów komunijnych. Zmieniał się. Przekształcał. Szare pudełko z dziurką na słuchawki zmieniało się w gadżet pełen przycisków, suwaków i światełek.

 

Królował na rynku przez kilkadziesiąt lat. Teraz odchodzi do historii. Ustępuje miejsca odtwarzaczom mp3. Niby oba te urządzenia służą do tego samego, niby mają taki sam cel. Jednak walkman był inny… magiczny. Przewijanie kaset, przekładanie ich ze strony A na B. Przewijało się je ołówkiem, a kupowało na jarmarkach, odpustach lub od ruskich na Bema. Plątająca się taśma. Wiecznie wyczerpujące się baterie. To miało urok, to miało czar. To były czasy…

 

 

 

To firma Sony je stworzyła i wypromowała. Teraz ta sama firma kończy ich żywot. 25 października 2010 firma Sony ogłosiła oficjalne zakończenie seryjnej produkcji Walkmanów kasetowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *