Klub 27.

27 lat – dających nieśmiertelność…

Dzisiaj, 1 listopada, czyli według katolickiego zwyczaju w „Święto Zmarłych” chciałbym poruszyć temat mu bardzo bliski. Chodzi o śmierć, która doprowadziła do nieśmiertelności. Wiem, że to brzmi dziwnie, lecz to tylko pewna metafora. Nie, nie… nie będę tutaj poruszał tematu legendarnego nieba, piekła i życia wiecznego amen. Chciałbym tylko wspomnieć dzisiaj kilku wyjątkowych muzyków. Muzyków, którzy tworzą „Klub 27”.

 

Podobno Kurt Cobain, słynny wokalista grupy Nirvana, gdy był na początku swojej muzycznej drogi często powtarzał, że chciałby dołączyć do „Klubu 27”. I dołączył…

 

Co to takiego? Czym jest ten cały „Klub 27”?  Heh… to swoisty fenomen! Na jego temat powstało już tysiące artykułów. Wspomina się go w książkach i programach dokumentarnych. Próbowali go wyjaśnić socjologowie z całego świata.

 

Głównym impulsem do powstania „Klubu 27” była śmierć czterech bardzo wpływowych i niewątpliwie przełomowych w historii muzyki artystów. Umarli oni w ciągu dokładnie dwóch lat!

 

Pierwszy był Brian Jones – współzałożyciel i gitarzysta Rolling Stones. Zmarł on 3 lipca 1969 roku. Oficjalnie utonął on w basenie jednak nigdy tego do końca nie udowodniono.

 

Kolejny był Jimi Handrix, król gitary, pionier gry na gitarze elektrycznej. Zmarł 18 wrześnie 1970 roku. Jako przyczynę śmierci oficjalnie podano zadławienie się wymiocinami i zatrucie środkami nasennymi. Jednak tak jak w przypadku B. Jones’a możliwe jest zabójstwo lub samobójstwo.

 

Trzecia w kolejności była Janis Joplin. Była ona liderką i wokalistką zespołów Big Brother i The Holding Company. Zmarła 4 października 1970 roku w wyniku przedawkowania heroiny.

 

Ostatnim z czterech artystów był Jim Morrison. Zmarł 3 lipca 1971 roku. Czyli dokładnie 2 lata po śmierci Jones’a. Postać wyjątkowa. Lider i wokalista zespołu The Doors. Przyczyną jego śmierci oficjalnie był zawał serca jednak nigdy nie przeprowadzono szczegółowych badań.

 

Co ich łączy? Wszyscy zmarli w wieku 27 lat. Często w bardzo tajemniczych i zagadkowych okolicznościach.

 

 

 

Po 23 latach do „Klubu 27” został  dodany także wspomniany przeze mnie na początku wpisu Kurt Cobain, wokalista Nirvany. Ten natomiast uciekł z ośrodka odwykowego, zabarykadował się w swoim domu, a następnie popełnił samobójstwo… także w wieku 27 lat. Był on u szczytu swojej muzycznej kariery, niezwykle popularny. Prawdopodobnie dzięki temu dodano go do „Klubu 27”.

 

Nigdy do końca nie ustalono jakie wymagania powinien spełniać muzyk by móc zostać dodanym do klubu. Lista mniej lub bardziej znanych muzyków, którzy zmarli w wieku 27 lat liczy kilkadziesiąt nazwisk. Ostatnio o klubie zrobiło się znowu głośno po śmierci Amy Winehouse w wieku… 27 lat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *