Mazury 2011.

Jak było w Mrągowie?

Klimatycznie. To najlepsze słowo jakim można opisać tą imprezę. Co prawda w samym Mrągowie spędziliśmy niewiele czasu, bo raczej byliśmy nastawieni na survival w terenie, ale i tak muzyka country zdążyła poderwać nasze nogi i serca. To chyba jedyna tak klimatyczna impreza w Polsce. Ludzie w kowbojskich kapeluszach, śpiew motocykli, piękne kobiety i skoczne piosenki. Ludzie się tam jednoczą. Nie tylko pod sceną, na parkiecie, ale i na drogach prowadzących nad jezioro Czos.

 

Podróż motocyklem 500km (w sumie zrobiliśmy 1200km) – już to dodaje klimatu tej imprezie. Po drodze mijaliśmy (albo to nas mijano) innych ludzi podróżujących w stronę malowniczych mazur. Do Mrągowa dotarliśmy w piątek późnym rankiem. Objechaliśmy całe miasto, a później zmęczeni podróżą udaliśmy się w na poszukiwanie noclegu. I w końcu znaleźliśmy nasze wymarzone miejsce…

 

Pięciogwiazdkowy hotel? Nie, nie, nie. Zdecydowanie woleliśmy łąki, lasy i… całe jezioro tylko dla nas:

 

Muzyka country wywodzi się oczywiście z USA i liczy już sobie ponad 100lat. Przez ten czas nieustannie się kształtuje i lekko przeistacza. Na początku była prosta, bo oparta na zaledwie trzy akordowym schemacie. Instrumenty jakie używano pierwotnie to akustyczna gitara, skrzypce i bardzo ubogi zestaw perkusyjny. Utwory muzyki country to zazwyczaj dynamiczne lecz proste piosenki. Czasami jednak przybierają one formę lirycznych ballad. Teksty piosenek koncentrują się wokół życia codziennego: pracy, zabawy, miłości i problemów, które dotyczą każdego z nas.

 

A teraz pokaże Wam mój ulubiony utwór z gatunku muzyki country. Akurat ten przybiera formę ballady. Zwróćcie uwagę na teledysk. Piękny, dobrze pokazany, z fabułą. Jak dla mnie genialna sprawa!

 

Brad Paisley & Alison Krauss – Whiskey Lullaby :

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *