Marilyn Monroe

Goodbye Norma Jeane…

Dokładnie 49 lat temu 5 sierpnia 1962 roku około godziny 3 w nocy zmarła ostatnia królowa wielkich studiów filmowych – Marilyn Monroe. Czytelnicy bloga pewnie już zauważyli, że darzę tą kobietę ogromną sympatią i szacunkiem. Przyczyna jej śmierci nie jest do końca znana. Jak zwykle powstało wiele teorii spiskowych jak chociażby ta, że za śmierć Marilyn odpowiedzialni są bracia Kennedy, z którymi podobno gwiazda sypiała na zmianę. Jednak najbardziej prawdopodobną przyczyną śmierci Normy Jeane jest przedawkowanie środków nasennych i uspokajających. Taką też wiadomość przekazano opinii publicznej.

Marilyn udała się do swojej sypialni późnym wieczorem 4 sierpnia 1962 roku. Miała problemy z zaśnięciem więc zażyła silne lekki nasenne i uspokajające. Popiła je alkoholem. Eunice Murray, wykwalifikowana pielęgniarka przebywała wtedy w domu gwiazdy. Jej zadaniem było pilnowanie Marilyn, by ta nie zrobiła sobie krzywdy. Była ona bowiem w bardzo słabym stanie psychicznym. Była druga w nocy kiedy Eunice zauważyła w szparze pod drzwiami sypialni Marilyn światło, które bardzo ją zaniepokoiło. Kiedy zajrzała tam drugi raz światło nadal było zapalone. Eunice powiadamiła doktora Ralpha Greensona. Ten wchodzi do pokoju gwiazdy wybijając szybę w oknie, drzwi były zamknięte…

 

Marilyn Monroe leżała bezwładnie na łóżku. W ręku trzymała słuchawkę telefonu. Jakby w ostatniej chwili szukała pomocy. Na stoliku przy łóżku obok pustych paczek po lekach stał niedopity kieliszek szampana. Greenson stwierdza zgon, a następnie potwierdza go przybyła na miejsce policja. W świat idzie komunikat: „Marilyn Monroe – gwiazda wszech czasów… nie żyje”.

 

W 1973 roku Elton John po raz pierwszy wykonuje utwór „Candle in the Wind” (pol. Świeca na wietrze), który zaczyna się słowami „Goodbye Norma Jeane…”. Jest to hołd w stronę zmarłej Marilyn Monroe. Posłuchajcie:

 

 

Minęło 49lat od śmierci Marilyn Monroe, a ona nadal dla wielu ludzi, w tym dla mnie, jest symbolem seksu, wcieleniem zmysłowości i niezwykłej niewinności zarazem…

 

Goodbye Norma Jean

From the young man in the 22nd row

Who sees you as something as more than sexual

More than just our Marilyn Monroe…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.